niedziela, 24 lipca 2011

site models + opisy

każdego kolejnego poranka uparcie wciągam kołdrę spoczywającą na ziemi, z powrotem na łóżko. wyszukuję butelkę wody mineralnej na szafce nocnej i z wciąż zamkniętymi oczami - wypijam trzy, cztery łyki. w końcu znów wtulam twarz w poduszkę, mając cholerną nadzieję, że ten szum w głowie ustanie, skronie przestaną boleć. nie wypiłam za dużo - jedynie się zakochałam.


czy kierujesz się sercem , czy rozumem i tak nieustannie myślisz o tym frajerze.

Śmieszy mnie to, że nie potrafię już czuć.

proponuje by każdy zajął się sobą i odpierdolił się od reszty, amen.

Zainspirowana kolorem jego oczu, brzmieniem głosu, zapachem perfum, dotykiem dłoni. zainspirowana jego obecnością.

za każdym razem kiedy do mnie napiszesz ja wyobrażam sobie, że Ci na mnie zależy, że jestem dla Ciebie kimś ważnym i chociaż napiszesz tylko: co u Ciebie? ja czekam na kolejną wiadomość o treści: tęsknie za Tobą. teraz nie dziwię się jak mówią, że jestem uzależniona od Ciebie. sama to zauważyłam...

Rozśmieszyłeś mnie gdy powiedziałeś że jestem małą dziewczynką. Noszę luźdzne bluzy , szerokie spodnie , noszę słuchawki w uszach , lubie uciekać przed policją , mazać po murach z przyjaciółmi i przeklinać . I uważasz że tak zachowuję się 'mała dziewczynka' ? 

Nie szukałam ideału, bo sama mam wiele wad jestem : nie za piękna, nieogarnięta, leniwa, często mówie za szybko, często mówie niezrozumiałe rzeczy, często nie wiem czego chcę, ale mam jedną zajebista zalete umiem kochać, dlatego szukam kogoś kto potrafi mnie pokochać.

Kobiety, po rozstaniu powinny wieszać sobie nad głową transparent, oświadczający, że cierpią, coś w stylu ' bez kija nie podchodź.' Inne osobniki uniknęłyby dzięki temu ran po wbitych paznokciach, czy rękawów ubrudzonych rozmazanym tuszem

Bądź moim Sidem , ja będę Twoją Nensi , założę różową sukienkę i pobawimy się w dirty dancing .

''przecież nikt nas tu nie zna.." - najlepsza zachęta na robienie głupot w obcym miejscu

szkoda że nie mogę założyć sobie zabezpieczenia na serce jak na wiadomości w telefonie w kształcie kodu, który i tak byś pewnie wyłamał i wlazł z butami i szlugiem w ręce

uwielbiam ten stan, kiedy w gośnikach rozbrzmiewa happysad, na dworze promyki słońca oświetlają rzeczywistość, a ja w koszuli mojego taty i szortach biegam po domu śpiewając kawałki ulubionego zespołu

- ej.. bo słuchaj.. - no? - głupia sprawa jest.. - tak? - no.. ale taka wiesz.. szczeniacka.. - no mów! - chyba.. - chyba co? - no chyba Cię kurwa kocham


Nie mogę zasnąć, czuję, że stało się coś złego, może śpisz, a może pokłóciłeś się z mamą, nie ogarniam. Odpalam kradzionego papierosa, czuję dym w płucach, uspokajam się, jest mi lepiej, tworzę tu dla Ciebie, bo wiem, że lubisz mnie czytać, kochasz jak rymuję, doskonale wiesz jak rap czuję, ale Skarbie kochany, tutaj tego nie pokażę, bo nie jestem jak Pezet, aż tak emocjonalnie nie potrafię.

piątek, 22 lipca 2011

Zdjęcia.
























cdn.

Opisy i zdjęcia.



jestem jak karzeł, mogę jak olbrzym kochać


kocham nasze rozmowy na kazdy temat, buziaczki wysylane przez komunikator bądź smsy, dlugie oczekiwanie na slodkie 'dobranoc' grubo po północy. i wręcz uwielbiam to, jak masz mnie w dupie na następny dzień.


w łazience na dolnej półce mam swoje własne emotikony, którymi maskuję się prawie tak samo dobrze jak na gadu gadu


Może dziwnie to wygląda, gdy dziewczyna w męskiej bluzie, najkach i baggach stoi na środku sklepu New Look, trzyma w ręku platformy swoich marzeń i krzyczy , że je chce. może, ale też jestem dziewczyną i kocham sukienki, buty na obcasie i inne takie pierdoły, nigdy też nie odłożyłabym w kąt najek, męskich koszulek i fullcapa


nauczyłam się płakać w myślach, tam nie muszę się nikomu tłumaczyć


Zapamiętaj mała dziewczynko ! W nocy się śpi , a nie myśli o kimś , kto ma cię w dupie .


Przechylam butelkę, biorę głęboki łyk, w oczach stają łzy. No i kurwa znów nie daję rady. 


ej, ale frajer. funduje ci tyle emocji, że o kurwa ale bajer. a jak powie ' hej, koteczku weź zaszalej ' , to już lecisz pojebana a on ci serce złamie.

Pomoc.

Wchodziła właśnie do klasy. Zajęła ostatnie miejsce, obok okna. Włożyła słuchawki do uszu. Nie słyszała nic, tylko uspakajający ją głos Ostrego. Przez cały dzień snuła się jak cień. Nie zamieniła z nikim ani jednego zdania. Jej głos można usłyszeć jedynie podczas sprawdzania obecności. Dziś po raz pierwszy od tygodnia, pojawiła się w szkole. Przez ten cały czas myślała tylko o tamtym zdarzeniu. Kilka jebanych chwil, a jej psychika totalnie się załamała. Znalazła się wtedy w złym miejscu o złej porze. 
Poczuła nagle, że ktoś dotknął jej ramienia. Natychmiast odwróciła głowę, która była skierowana do okna. On widząc jej minę, cofnął rękę.  Spojrzał w jej oczy. Były całe czerwone.  Siedział obok niej wpatrując się w nią z żalem, smutkiem, współczuciem i lekka złością w oczach. Chciał ją w tej chwili przytulić. Lecz wiedział, że jak tylko spróbuje, ona poczuje ogromny ból. Nie była gotowa na bliskość. Nie teraz. 
Dziewczyna nie mogła wykrztusić żadnego słowa. Głupiego 'dzięki', nawet tego aby nie mówił o tym nikomu. Prawdopodobnie gdyby on wtedy się nie pojawił, nie pomógł jej... 
Koniec lekcji. Wyszła z klasy jako ostatnia. Nie chciała aby w tłumie ktoś jej dotknął. On wyszedł razem z nią. Usiedli na schodach. Wiedziała,że on chce aby mu o tym opowiedziała, że się martwi. Ale wstydziła się o tym mówić. Nie powiedziała o tym zaufanej przyjaciółce, czy komuś z rodziny. Jego przecież nie znała. Owszem znała jego imię, nazwisko, czym się interesuję. Chodzili przecież do jednej klasy. Nie wiedziała jednak czy może mu zaufać. - Nie martw się, że powiem o tym komukolwiek. Rozumiem, że nie chcesz o tym gadać. Pomogę Ci. Będę przy Tobie. Wiem, że za dobrze się nie znamy i onieśmielam Cię, ale nie zostawię Cię. Jak tylko będziesz gotowa to możesz mi o tym opowiedzieć. Obiecuję, sukinsyn dostanie za swoje. Gwałt to jest zwykłe skurwysyństwo. - wyszeptał. Chciała aby to powiedział. Pragnęła tego. Ulżyło jej. Wiedziała, że jej szczery. Nagle pękła. Wybuchła histerycznym płaczem. Schowała twarz w dłoniach i szlochała. Objął ją ramieniem i powiedział, że obiecuję. Pozwoliła mu na bliskość. Zaufała. Opowiedziała wszystko. 
Kilka dni pózniej, wybuchła afera. Kilku typów biło się przed szkołą. - Zabiłem skurwysyna. To za Ciebie mała. - powiedział chłopak, który kilka dni wcześniej trwał z nią w cierpieniu. Dziś słowa były kierowane ku niebu. Dziewczyna poddała się. Nie dała rady. / nana.

Sory, za błędy. Pisane na szybko. I chyba trochę przegiełam, ale co tam. 

środa, 13 lipca 2011

Pustka.

Stał szukając jakieś płyty. Nie zdawał sobie sprawy z tego co zaraz się wydarzy. - Kinga, co ty robisz w tej kuchni?- powiedział głośno, nie przestając szukać. - Już idę.- odpowiedziała po chwili. Wyszła z pomieszczenia. Stał tyłem do niej. W ręku ściskała nóż tak mocno że krew pociekła wolno po jej dłoni. - Słuchaj, nie znalazłem tej płyty.. Co ty robisz? Nie wygłupiaj się!- szepnął odwracając się do niej. - Nie mogę. Nie potrafię tak dłużej! Nie dopuszczam do siebie myśli, że możesz być z kimś innym! Wiesz, że jestem z tobą w ciąży i tylko dlatego nadal utrzymujesz ze mną kontakt.- wykrzyczała ze łzami w oczach. Wszystko działo się tak szybko.... Podbiegła do niego. Zatrzymała się tusz przy jego twarzy. Patrzyła się mu głęboko w oczy. Widziała w nich smutek i przerażenie. Szybkim ruchem wbiła mu nóż prosto w serce. Wyszła trzaskając drzwiami. Zostawiła go krwawiącego na podłodze. W jej głowie krążyło tylko jego ciche 'dlaczego'. Snuła się po parku bez celu. Nagle dostała sms. ' spotkajmy się w naszym miejscu'. Nadawca: On. - Przecież to niemożliwe. Przecież on teraz leży martwy- wyszeptała do siebie. Po chwili stała na dachu budynku. Rozmawiała z jego dziewczyną. - Ciekawe czy naprawdę jesteś w ciąży- powiedziała dziewczyna. - No jasne że jestem! To jest jego dziecko!- wykrzyczała jej prosto w twarz. Dziewczyna zmarłego chłopaka, podała jej torbę. W środku znajdowała się jego głowa. Widząc to, zebrało się jej na mdłości. Nagle poczuła ogromny ból w klatce piersiowej. Ostatnie co zobaczyła to oczy wypełnione cierpieniem i pustką. Oczy bez życia, bez duszy. Upadła. Jego dziewczyna, rozcięła po woli jej brzuch. Czegoś tam szukała. Po chwili stała cała we krwi. - Tak jak mówiłam. Nie ma tam dziecka. - wymamrotała./ nana
Nie wyszło mi. Strasznie nudne.;/

środa, 6 lipca 2011

Bezinteresowna pomoc.

Jechał rowerem po jakieś polnej drodze, prowadzącej nad jezioro. Nikt tędy nie jezdził, tylko on znał tą drogę. Spotkał dziewczynę siedzącą na poboczu. Nie zwracając na to uwagi, pojechał dalej. Nagle zawrócił. Położył rower.  -  Ada, to Ty? - szepnął. Nic nie odpowiedziała. - Dobrze wiem, że to Ty. Powiedz, co tu robisz?- powiedział siadając obok niej.  I tym razem, chłopak nie usłyszał odpowiedzi. Trwali w milczeniu jakieś 20 minut. - Jak będziesz chciała to możesz mi powiedzieć, dlaczego płaczesz- wymamrotał. Chłopak mimo iż nie widział twarzy dziewczyny, zorientował się po szlochaniu który przerywał cisze raz na jakiś czas. - Masz, załóż moją bluzę.- dodał. Żadnej reakcji od jej strony. - Nie chce - szepnęła. - Załóż ją. Nie jest zbyt ciepło i na pewno siedzisz tu dłuższy czas.- powiedział stanowczym głosem. Położył delikatnie bluzę na ramiona dziewczyny, a to po chwili założyła ją na siebie. Chłopak ujrzał jej twarz. Oczy były całe czerwone od płaczu a tusz, rozmazał się na policzkach. Mimo to w jego oczach dziewczyna wyglądała pięknie. Rozmazany tusz podkreślał jej urodę i w za dużej bluzie wyglądała na prawdę słodko. - Dlaczego tu siedzisz? Użalasz się nade mną? Nie potrzebuję tego. Gdzieś jechałeś. Na pewno popsułam Ci plany. Wiesz, normalny chłopak nie zatrzymał by się...- powiedziała sobie pod nosem. Tak cicho że ledwo ona to usłyszała. - Zobaczyłem że ktoś siedzi no to zakręciłem i zatrzymałem się. Dopiero jak podszedłem zorientowałem się że to Ty. Widać było że jesteś smutna. A że nic nie powiedziałaś że mam pojechać dalej, to postanowiłem że zostanę. Dziewczyna podniosła głowę tak aby ujrzeć jego twarz. Krew pociekła wolno z jej dolnej wargi. Powstrzymywała się od płaczu. Nie chciała aby ją taką widział. - Nie musisz się powstrzymywać. Chcesz to płacz- szepnął, delikatnie dotykając jej ust palcem. Przytulił ją mocno o siebie, co dziewczynę bardzo zdziwiło. Mimowolnie, rozpłakała się w jego ramionach. - Dziękuje, że jesteś- powiedziała cicho./nana

poniedziałek, 4 lipca 2011

Zraniona

Siedziała na krawężniku twarz chowając w dłoniach. Kryła łzy przed światem. Czarne, od tuszu spływały wolno po policzku. Obok stała butelka Danielsa. Wiedziała że nie może topić smutku w alkoholu ale mimo to, nie przejmowała się tym. Paliła fajkę za fajką. Jeden sms zniszczył jej życie. ' Sory, mała. Z nami koniec. Znalazłem inną.' Nie wierzyła w to, więc poszła do niego wyjaśnić całą sprawę. Spotkała go w parku z tlenioną blondyną. Całowali się. On był jej całym światem. Myślała że on nie jest typem chłopaka który tylko chce poruchać. Myliła się. Teraz siedzi sama. On był jej jednym przyjacielem. Nie ma się komu wyżalić. Próbowała pozbierać myśli. Jej serce pękło. Wiedziała że już nikomu nie zaufa. Wstała ocierając łzy. Szła w stronę w domu z pustką w oczach. Już nie płakała. Ubrała czarną małą, założyła szpilki i już miała wychodzić z domu ale została. Postanowiła że nie będzie jedną z tych które po zdradzie, ranią chłopaków. To do niej nie pasuje. Nie jest taka. Przebrała się w luzną koszulkę i bokserki. Na łóżku skuliła się w kulkę i czekała na sen. Od teraz jej życie się zmieniło. Już nie była tą wesołą nastolatką. Już nie cieszyła się życiem. Jedyne co teraz robi to snuję się bez potrzeby z pustka w oczach. Zraniono jej dusze, zabrano kawałek serca./nana